W sobotę Loflov się warsztatowało i nauczyło się podstaw sitodruku. Jak można zobaczyć poniżej, przeważały dwa wzory:)
Warsztaty spodobały się na tyle, że teraz w głowie szaleje pomysł kupna sita, farb i zrobienie stołu do naświetlania:))
Gdybyście byli zainteresowani, wiedzą dotyczącą sitodruku dzieli się Agabrwi
Sunday, January 27, 2013
Saturday, January 26, 2013
Kolejne sesje
Było ostatnio trochę roboty ze zdjęciami:) najwięcej dostało Moimili:
ale także pewna młoda utalentowana krawcowa:
Tuesday, January 1, 2013
new new new!!!
No i formalnie nastał nam nowy rok:) 2013 to ładna liczba według moich totalnie subiektywnych odczuć, więc tym bardziej jest mi z tym dobrze. Nie jestem fanką zabaw sylwestrowych, a samą 24.00 spędzam zazwyczaj w łazience z moimi sparaliżowanymi ze strachu psami, tym razem jednak jakoś mniej brzydkich słów cisnęło mi się na usta w kierunku tych, którzy postanowili hucznie zaznaczyć swoją obecność na tej półkuli. I to uznałam za wybitnie dobry znak i kolejny krok do osiągnięcia stanu oazy spokoju, do której od jakiegoś czasu mniej lub bardziej prosto dążę. Tak więc, no więc ekhm, niech nam będzie przecudnie, zapierająco dech w piersiach, szczęśliwie i odważnie. Sobie życzę firmy prężnie działającej na rynku (mojej, oczywista) i tego, żebym mogła pozwolić sobie na największy luksus życiowy czyli pracę, którą kocham i możliwość utrzymania się dzięki niej. I jeszcze miliarda inspiracji!!! I jeszcze żebym umiała patrzeć na świat i ludzi, tak jak chciałabym umieć.
A wszystkim bez wyjątku, życzę, abyśmy :
![]() |
Sunday, December 30, 2012
Nowe miejsce
Żeby nie było, że to postanowienie noworoczne, kolejny post z miliarda następnych piszę dziś. Czasu minęło sporo, ale natłok spraw przyczynił się do tego, że miałam wrażenie, iż to zaledwie chwilka upłynęła od ostatniego wpisu. Zaległości trzeba nadrobić i nie poddawać się:) Najważniejsza zmiana, która wedle moich założeń powinna wpłynąć na częstotliwość loflov'owych wpisów jest taka - 21 grudnia złożyłam wypowiedzenie w pracy. Nie ma więc to tamto, ruszamy!!:)
Na początek piękna rzecz - mamy pracownię:)))) nikt nie wie, na jak długo, ale to nieważne. Pracujemy w czwórkę - w jednym pokoju my, w drugim kobietka szyjąca rewelacyjne gadżety dla dzieci, a w kuchni rządzą mydła:) Remont trwał ok 2 miesięcy i prawie wszystkie prace wykonałyśmy same! Satysfakcja +100.
Kilka urywków z tego cudownego czasu:
Na początek piękna rzecz - mamy pracownię:)))) nikt nie wie, na jak długo, ale to nieważne. Pracujemy w czwórkę - w jednym pokoju my, w drugim kobietka szyjąca rewelacyjne gadżety dla dzieci, a w kuchni rządzą mydła:) Remont trwał ok 2 miesięcy i prawie wszystkie prace wykonałyśmy same! Satysfakcja +100.
Kilka urywków z tego cudownego czasu:
Monday, September 3, 2012
Monday, August 6, 2012
Subscribe to:
Posts
(
Atom
)






